Flircik – trzeci wymiar, drugi przeciwnik?

Poniższy tekst jest autorstwa współpracownika redakcji Terran.pl – Flircika.
StarCraft 2 przeniósł znany wszystkim konflikt w zupełnie nowy wymiar. Dosłownie! Gra jest w pełni trójwymiarowa. Czy poza fajnymi efektami graficznymi, oznacza to dla nas, graczy, coś więcej? Oczywiście. Znacznie, znacznie więcej. SC1 był w 100% dwuwymiarowy. Rzut izometryczny sprawiał wrażenie przestrzenności, jednak nawet Mutaliski i Wrighty były jedynie wyświetlane wyżej niż klikałeś. W dodatku, wszystkie budynki, jednostki oraz cały świat były płaskie jak kartka papieru.
Przeniesienie gry w trójwymiar otwiera ogromne możliwości, ale wymaga również dostosowania się do fizyki rządzącej tym środowiskiem. Właśnie o tym będzie ten tekst. O ile z jednostkami lądowymi nie ma problemu, to już „latacze” mogą z początku przyprawić nie jednego nowego gracza o ból głowy. Dlaczego mój Storm nie trafił żadnego Mutaliska? Dlaczego widzę tego Ova, a nie mogę go atakować? Już śpieszę z wyjaśnieniem.






