Defiler jak malowany, czyli figurka od WC_kENDelm'a
Zastanawialiście się kiedyś, jak wyglądaliby Zergowie w rzeczywistości? Czy defiler pełzający w biały dzień mógłby nas wystraszyć? A co, gdyby upolować jednego na iCCupie i zasuszonego położyć na biurku jak trofeum z łowów? Wyglądałby pewnie mniej więcej tak…
Figurka defilera wykonana przez WC_kENDelm’a ma jakieś 20 cm długości (kliknij aby powiększyć).
Ta imponująca figurka to dzieło Polaka! Zapraszam na krótki wywiad z WC_kENDelm’em, który opowie, skąd jego pasja do figurek i Starcrafta oraz zdradzi przepis na pieczonego defilera.
Raven: Cześć kENDelm, proszę przedstaw się użytkownikom Terran.PL!
kENDelm: Witam. Mam na imie Konrad, mam 22 lata, pochodzę z okolic Kielc.
R: Widziałem stronę Twojego klanu (www.wcteam.one.pl). Skąd pomysł na jego założenie i jak w ogóle zainteresowałeś się Starcraftem?
K: 2,5 roku temu spotkaliśmy z Dumolem w jednej z gier 2v2 Tomusssa i poprostu dodaliśmy się do znajomych. Po pewnym czasie przedstawił nas swoim kolegom grającym w Starcrafta i doszliśmy do wniosku, że fajnie byłoby założyć klan. Wtedy wspólnie myśleliśmy nad nazwą i doszliśmy do wniosku, że nazwa WC szybko będzie zapamiętywana przez ludzi którzy z nami zagrają
W Starcrafta grałem od lat, ale dopiero w 2007 miałem możliwość założenia internetu. Wcześniej graliśmy tylko lanowo ze znajomymi zbierając komputery w jednym domu.

Pomysłowo wykonana strona ze składem i koreański akcent z prawej na stronie teamu WC.
R: Brzmi znajomo
Ale przejdźmy do meritum tego wywiadu… Defiler, którego oglądamy na zdjęciach, to naprawdę dzieło Twoich rąk, czy zasuszony okaz prawdziwego Zerga?!
K:
Defilerek to figurka zrobiona dla WC_Tomusssa na urodziny. Zrobiony jak najbardziej przeze mnie, bo w realnym świecie troszkę trudno takiego złapać
Powstał jeszcze mutalisk i hydralisk ale w wielkości 6cm (sporo mniejsze, defiler ma jakieś 20cm) i niestety przypadkowo zostały zniszczone.
R: Wow, naprawdę jestem pod wrażeniem, wygląda jak żywy! Możesz nam zdradzić tajemnicę warszatu, jak i z czego powstaje takie cudo, krok po kroku?
K: Figurki powstają z masy zwanej „super sculpey”. Można też używać „fimo” dostępnego w empikach, ale są dużo gorsze w obróbce. Do małych elementów używa się „green stuffa”, który u nas jest bardzo drogi. Mała paczuszka to koszt rzędu 35 zł. A teraz po kolei jak to powstaje:
Potrzebne nam są wspomniane masy, sreberko w które pakujemy śniadanie i narządka dentystyczne (jedno to koszt 10zł), które mam od starszego brata (swoją drogą, on zrobiłby 20 razy lepsze figurki niż ja). Pierwszą rzeczą jaką należy zrobić to podstawka pod naszą figurkę. Na niej ustawiamy szkielet z drutu. Większe elementy jak np. tułów wypełniamy sreberkiem, w celu zaoszczędzenia materiału. Wyklejamy ogólny zarys figurki (nie przejmujemy się, że jakiś element odstaje za bardzo, ponieważ później będziemy mogli rzeźbić sobie nożykiem w naszym materiale) i po wykonaniu tej czynności wsadzamy naszego defilerka do kuchenki gazowej na 10-15 minut (super sculpey oraz fimo to masy twardniejące pod wpływem wysokiej temperatury).

Z takimi ząbkami użycie „consume” to mały zergling przed śniadaniem.
Po wyjęciu figurki doklejamy następne elementy (pancerz, czy kolce) bez strachu, że zniszczymy poprzednie warstwy. Czynność smażenia możemy powtarzać kilkukrotnie. Teraz pozostaje nam rzeźbienie dokładnych kształtów, jak wklęśnięcia czy nadawanie fakturki naszej figurce. Najbardziej narażone elementy na zniszczenie przeważnie wykonuje się z „green stuffa”, czyli giętkiej masy, która musi zostać nałożona na samym końcu, ponieważ jej nie możemy wypiekać, a po prostu musi zostać jakiś czas na powietrzu
Ostatnim etapem jest malowanie naszej figurki. Tu zalecanymi farbami są kupowane w sklepach dla modelarzy oraz te które możemy dostać w sklepach z figurkami do gier bitewnych. Na koniec, aby nasz defiler był bardziej obślizgły, został wylakierowany w niektórych miejscach.
Zergowski defiler prosto z piekarnika – smacznego! (kliknij, aby powiększyć)
R: Brzmi, jak mnóstwo roboty! Ile zajęło Ci wykonanie tego defilera?
K: Zrobienie defilerka zajęło mi około 3 dni. Więcej pracy miałem przy mumakilu…
R: Mumakil… wyprzedziłeś dwa moje pytania! Chciałem spytać, skąd to hobby, ale jak rozumiem, zaraził Cię nim brat? Drugie pytanie, które chciałem zadać, to ile i jakie figurki robiłeś wcześniej
K: Jasne, że brat, bo on z wykształcenia jest rzeźbiarzem i to on zaczął sprowadzać masy, żeby zobaczyć jak działają. Wcześniej zrobiłem pajączka, hydraliska i wspomnianego mumakila.
R: Powiedz nam co to takiego mumakil i czy planujesz wykonanie jeszcze jakichś figurek starcraftowych, może tym razem już inspirację czerpiąc z drugiej części gry?
K: Mumakil to taki słoń z Władcy Pierścieni (olifant). Robiłem go żeby móc nim grać w bitewniaka Władcy Pierścieni (kiedyś dużo w to grałem), a figurka taka to był koszt 350-400zł. Co do następnej figurki to jestem otwarty na wszelkie propozycje. Najbardziej podoba mi się robienie Zergów.

Rzeczony mumakil w całej okazałości.
R: Mumakil prezentuje się bardzo groźnie, dlatego osobiście najchętniej zobaczyłbym ultraliska Twojej produkcji, ale coś czuję, że fani Terran.PL zasypią Cię własnymi propozycjami! Konrad, dziękuję Ci bardzo za ten wywiad, liczę, że zobaczymy na stronie jeszcze niejedną Twoją figurkę w przyszłości. Chcesz kogoś na koniec pozdrowić?
K: Mogę zrobić ultraliska, jeśli ktoś będzie chciał go zobaczyć
Ja też dziękuje i pozdrawiam wszystkich Starcraftowców, chłopaków z WC_Teamu i życzę Ci jeszcze większej oglądalności, bo wykonujesz świetną robotę.



no to teraz trzeba zrobić zrzutę, zlecić figurkę i mamy super nagrodę na jakikolwiek przyszły turniej organizowany przez terran pl
dobry pomysł
Figurka jako nagroda w turnieju? no, no… brzmi nieźle
Co do samego tematu – widać że koleś ma talent do rzeźbiarstwa. Byle kto takiego dzieła nie stworzy
Trzeba przyznać, że całkiem przyzwoite te figurki.
całkiem nice figurka. ma chłopak do tego skilla
imba!
Bardzo fajne figurki, pozdrawiam WC_Kendelma. ;D
wiadomo nie od dzis ze za defilera trzeba dac troche gazu i minerałkow
??
a ile placi sie w drewnie
WC_Kendelm, swietna robota :D.
Ja bym chciał tanka albo marina. ;o
Nie chcę być niemiły, ale no… szoku nie ma
Wygląda spoko, ale mordka zupełnie mi nie przypomina mordki z okienka w SC. Dla kogoś kto od lat siedzi w hobby i się GS’em bawi, nie jest to nic niesamowitego, ale jak na początkowe prace to świetnie
Scisca czekamy na Twoją pracę.
Spoko robota – pewno się nad tym napracował.
Btw – dlaczego Starcrafta nie ma normalnie w sklepach :/ Ani Empiki, Tesca, Reale, Media Expressy, Media Markty i żadne inne sklepy nie mają go w asortymencie.
Troche to śmieszne, a troche tragiczne.
Osobiście nie przepadam za rzeźbieniem i zwalam to zwykle na kumpli
sam wolę malować
Chociaż niedługo chyba mnie dłubanko nie ominie. Jeśli wyjdzie coś reprezentacyjnego, to może wrzucę…
Rewelacyjna figurka! Jestem pod wrażeniem. Z pewnością z takiego trofeum ucieszyłby się jeden turniejowy gracz
GJ!
Raven mam lekki problem przy logowaniu na forum czy to nie jest tak ze nie trzeba sie rejestrowac jesli sie jest aktywnym na reszcie strony?
świetna robota, po prostu rewelacyjna jest ta figurka Defilera
Dobry wywiad Raven, więcej takich !
Ja bym mogl nawet zakupic jakas figureczke zealota czy cus