Matrox – "jeden z najlepszych kapitanów polskiej reprezentacji"
Prawdę rzekłszy, dłuższą chwilę zastanawiałem się, w którym dziale umieścić poniższy artykuł gościnny autorstwa even_ope. Z jednej strony wywiad został przeprowadzony kilka dni temu. Z drugiej strony rozmówcy cofnęli się w nim do czasów pierwszego WCG w Polsce (2001), o którym pisałem jakiś czas temu w Stare, ale jare – a nawet do czasów wcześniejszych. Po dłuższej chwili zastanowienia postanowiłem, że wywiad z Matroxem otworzy nowy dział na Terran.PL – wywiady!
Na zachętę do lektury – dwa cytaty (celowo) wyrwane z kontekstu prosto z ust przepytanego ex-kapitana POL-Teamu i old-schoolowego gracza, który skończył aktywną grę, gdy wielu dopiero robiło pierwsze kroki w StarCrafcie:
To czego najbardziej brakuje teraz to klimat tamtych czasów, a klimat ten tworzyli właśnie ludzie.
Wydaje się, że gra ta powoli jest na wymarciu (…) Samo już zdanie “Protoss w czołówce” brzmi orientalnie
![]()
Kto pamięta jeszcze poradniki Montaro i Tsunamiego? Czy też klany takie jak GoodGame? Rok 2001 to pamiętny okres dla Starcrafta i polskiej sceny. Czasy były wtedy trudne – gra dopiero zaczynała przybierać obecny kształt, pojawiło się wraz z patchem 1.08 wiele zmian mających zbalansować rozgrywkę. Każdy miał swój wyjątkowy styl, dopiero zaczynały się pojawiać pierwsze replaye, sam pamiętam jak dziś pierwszego repa którego oglądałem pomiędzy Szwedem sVEN’em, a Francuzem NoHope.
To właśnie w tych czasach gdy Starcraft tak naprawdę dopiero stawiał swoje pierwsze – pewne kroki ku świetlanej przyszłości Matrox był tym, który budował podwaliny obecnej rangi na światowej scenie jaką ma reprezentacja Polski.
Matrox – jeden z najlepszych kapitanów polskiej reprezentacji, który dzielnie prowadził POL–Team od 2001-07 do 2003-01. Przez te półtora roku został wybrany na kapitana pięć razy, był również wraz z Majtkiem teamem 2vs2 i to nie byle jakim, bo kto obecnie może się pochwalić, że wygrał z Tsunami? Który wtedy był dla sceny Starcrafta tym, kim obecnie dla młodego pokolenia graczy jest koreański Zerg Lee Jae Dong!
Nie pozostaje mi więc nic innego jak zaprosić Was do wywiadu:
even_ope: Cześć Matrox, wpierw chciałem zaznaczyć, że bardzo się cieszę z powodu tego wywiadu ponieważ jesteś jedna z tych osób które budowały polską scenę SC, zdajesz sobie z tego sprawę jak duży wkład miałeś w to, czym dziś jest polska reprezentacja na arenie międzynarodowej?
Matrox: Witam. Miło mi to słyszeć, szczególnie miło jest, gdy tak wiele ciepłych słów słyszę od ludzi po tak wielu latach, a przecież oprócz mnie było też kilku innych kapitanów. Trudno jest mi dziś określić miejsce Polski na arenie międzynarodowej, jako że SC wydaje się być niejako już na wymarciu, tak jak zresztą i ja na starcraftowej emeryturze. Jednak mimo to czasem przeglądam wyniki POL-Teamu, skład. Sentyment pozostaje.
even_ope: Pierwsze lata … zaczynałeś kadencję dokładnie 2001-07-03
akurat jak pojawił się patch 1.07SO a potem 1.08 i pierwsze replaye. Co sądzisz o tamtym okresie? Jak wyglądał on Twoim okiem na polskiej – nie da się ukryć jeszcze scenie.
Matrox: Okres największej świetności przede wszystkim SC, jak i samej sceny SC, oraz czas największego rozkwitu spotkań międzynarodowych. Pamiętam, że wtedy każdy mecz reprezentacji wywoływał ogromne emocje, a komentarze pod newsami z ich wynikami dochodziły do tysiąca wpisów. Nikt nie przechodził obok tych spotkań obojętnie, mówiło się o składach, o parach, o wynikach, o wszystkim.
even_ope: Byłem wtedy jednym z tych widzów który pilnie śledził swoich ulubieńców jak esseti, Rayn, Majtek – o którym jeszcze porozmawiamy
– czy KaGieBe to były czasy – tęsknisz za tym?
Matrox: Wyjątkowe czasy, gdyż wtedy właśnie można było podziwiać wszystkie „legendy” polskiej sceny SC, choćby te, które wyżej wymieniłeś. To czego najbardziej brakuje teraz to klimat tamtych czasów, a klimat ten tworzyli właśnie ludzie. Btw, skoro już wymieniłeś Rayna, to mało kto o tym wie, iż był on moim pierwszym TP w SC (w 98) a team ten wspominam z łezką w oku
od teamu z Raynem właśnie rozpoczęło się moje granie 2v2.
even_ope: O, nie wiedziałem, ale powiedz mi – po 5 udanych kadencjach które trwały 1,5 roku (!) – w kolejnej już nie startowałeś, a schedę po Tobie przejął Macia. Powiedz nam czemu? Cytując Musliego „Matrox one and only yO ~~ v”
Matrox: Macia próbował być kapitanem już wcześniej, pamiętam, że podczas mojej ostatniej kadencji to właśnie on był moim jedynym kontrkandydatem, zawsze żywo interesował się losami reprezentacji. W kolejnej już nie startowałem dlatego, iż podjąłem decyzję o tym, że jeśli zejść ze sceny, to właśnie teraz. Decyzja ta nie była łatwa, ale była konieczna w celu zachowania równowagi między pasją online, a życiem nastolatka (mało kto o tym wiedział, że miałem 16 lat prowadząc polteam, było to zaraz po tomsonie, więc starałem się zachowywać bardzo dojrzale), a stwierdziłem, że jeśli mam się już angażować, to całkowicie, bo na pół gwizdka mijałoby się to z celem. Zatem nadszedł czas by zejść ze sceny, a wiedziałem, że przejąć ją po mnie może tylko Macia, który ma mnóstwo zapału i więcej czasu ode mnie.
even_ope: Jak się wtedy prowadziło POL? Czy było ciężko, bo pamiętam jeszcze umawiane mecze np. z Argentyną – co dla dzisiejszych graczy może wydać się śmieszne, raz że obecnie nikt nie pamięta, aby mieli jakąkolwiek reprezentacje w SC, a po drugie, że dzisiaj POL team może ulec jedynie Rosji oraz Niemcom przy odrobinie pecha, oczywiście pomijając Koreę i Chiny :>
Matrox: Była masa utrudnień, po pierwsze inna strefa czasowa, po drugie słaba znajomość angielskiego egzotycznych rywali, a po trzecie, najgorsze – lagi, szczególnie z krajami z innego kontynentu typu Chiny, USA, czy Argentyna. Po pewnym czasie miałem już jednak dużo kontaktów do leaderów z wielu krajów, i starałem się tylko zapełniać grafik tak, aby min. co 2 tydzień było jakieś spotkanie – wtedy wręcz się tego domagano, żądano. Wszyscy wyczekiwali kolejnych meczów i wtedy także odbywały się pierwsze spotkania z takimi reprezentacjami jak Chiny czy USA, które są już legendarne. A najciekawsze w umawianiu spotkań zawsze było ustalanie par. szczególnie w meczach z np. Niemcami, USA czy Szwecją, podstawianie naszych zawodników tak by jak najlepiej pasowały im rasy. Swego czasu pamiętam, że przebojem do reprezentacji wdarł się gracz o nicku Thunder, który może i był stosunkowo mało znany, ale miał genialne PvT do tego stopnia, że wystawiłem go jako naszego nr 1 w meczu z Francją – wiedząc, iż Francuzi wystawią Elky’ego. I udało się, Thunder wygrał 2x TvP. Ryzykowne, ale opłaciło się. Takich sytuacji było wiele.
even_ope: Tak wtedy było 2-1 dla Thundera pamiętam to
Dobra zostawmy na chwile temat reprezentacji – przynajmniej od strony jej prowadzenia. Chciałem zapytać – na scenie Quake 3 funkcjonował kiedyś również Matrox – czy Matr0x z Q3 a Matrox z SC to ta sama osoba? Interesuje mnie to bo z tego co pamiętam chyba w 2003 na polskich finałach WCG można była reprezentować jedną grę i matrox reprezentował Q3? ;>
Matrox: Wiele osób mnie pyta o Matr0xa z Q3, anyway, ja swoją przygodę z Quake’em skończyłem na przejściu Quake 1 i od tej pory go nie dotykam
swoją drogą, mam nadzieję, że matr0x z Q3 nie raz jeszcze coś wygra i dalej będzie mnie tym rozsławiał
even_ope: Ahh bo zawsze myślałem, że to ty swoja droga dla info – gracz ten w 06 dostał nominację od portalu onet pl na e-sportowca roku w Polsce.
Matrox: Myślę, że jeśli byłaby to ta samo osoba to musiałaby się nazywać Matrox-Cyborg, gdyż prowadzenie 2 gier na takim poziomie chyba mija się z celem dla jednego człowieka.
even_ope: Chociaż mam nadzieje, że potwierdzisz tożsamość nicka „NoHero”
Matrox: Co do fastów, to jest (było) ich wiele, ten akurat zainspirowany był tytułem piosenki Offspringa.
even_ope: Ok. Słuchaj, pamiętasz mecz vs USA jako gracz?
Matrox: Pamiętam go z każdej strony
To chyba najbardziej pamiętne spotkanie za mojej kadencji
even_ope: Przegraliście wtedy niefortunnie 3-4, a ty razem z Majtkiem graliście 2vs2 przeciwko… Tastlessowi i Tsunamiemu! Pamiętasz te gry?
Matrox: Oczywiście, Tsunami w tych grach był niesamowity, miał swarma jeszcze zanim Majtek stawiał factory [tak tak, grał terkiem :)]
even_ope: Hoho mała zamiana miejsc?
Pytam się o to, bo w tych czasach dla wielu było samym marzeniem zagranie przeciwko Tsunamiemu, a wy nie dość ze zagraliście to jeszcze wygraliście!
Matrox: Nie, graliśmy T+P właśnie ze względu na Tsunamiego, gdyż jest to najsilniejsze kombo rasowe przeciw zergowi, dlatego też postanowiliśmy pokonać ich najprostszymi sposobami. Wspomniałeś o tym, że mimo wygranej w tej grze cały mecz przegraliśmy, jednak było to niesamowicie ważne spotkanie. Po pierwsze dlatego, że wszyscy zdali sobie sprawę z tego, że możemy grać z takimi reprezentacjami jak USA, a po drugie dlatego, że walczyliśmy z nimi jak równi z równymi, podobnie jak w meczu z Chinami czy z Niemcami. Te mecze dawały nam wiele wiary.
even_ope: Chiny, ahh, pamiętny remis 4-4 i chyba życiowa gra Majtka (2-1) vs SvS]Zealot.
Matrox: A co do tego 2v2 z Tsunamim, to był to taki osobisty rewanż i satysfakcja dla Majtka, gdyż Majtek wcześniej przegrał z nim 1v1 i teraz miał okazję się odgryźć. Żeby było ciekawiej, w pierwszej grze na końcu zostali właśnie tylko oni dwaj, Majtek (T) i Tsunami (Z) i grali tylko między sobą, więc Majtek miał podwójną satysfakcję z tego zwycięstwa.
even_ope: Matrox z tego co pamiętam byłeś w 1410, ex, b4, XD’R cos pominąłem?
Matrox: 1410 i eX to to samo. Był to polski team stworzony na potrzeby konkurowania za granicą. XD’R był dwuosobowym teamem z Majtkiem, więc trudno zaliczać to jako clan. Do B4 dołączyłem już będąc na starcraftowej emeryturze, by pograć z przyjaciółmi z tego klanu. Natomiast najważniejszym teamem w którym byłem było IP, team stworzony przez Wyverna i Nembrota, no ale ten team pamiętają już tylko najstarsi gracze, gdyż działał on wtedy gdy na scenie szalało jeszcze słynne T-Team (hi Drodo, hi Kadet). Grałem wtedy na nicku Altaya i wtedy zaczęła się gra na poziomie.
even_ope: Zapytałem o XD’R bo zawsze myślałem ze to jakiś żart w odniesieniu do Btl’c
Matrox: Coś w tym jest
Musieliśmy jakoś nazwać nasz team z Majtkiem żeby było łatwiej grać teamówki, a takie nazwy były wówczas w modzie.
even_ope: Niewiele osób wie, że ciągle pogrywasz w Starcrafta … jak to jest wrócić po tylu latach?
Matrox: Pogrywać pogrywam, ale nie da się tego porównać żadną miarą z grą o stawkę. Czasem jeszcze wejdę sobie na luźne gry na podolsku, taka poczekalnia przed SC2. A poza tym wciąż pasjonują mnie rozgrywki teamowe, czasem nawet nachodzi mnie ochota zagrać jakieś 2v2 bardziej serio, np. na wgtour. Chyba mam to już we krwi. Wiele się zmieniło po tych latach, właściwie wszystko poza samą mechaniką rozgrywki. Ostatnio jak wszedłem na Netwars zobaczyłem sobie skład POL-Teamu i stwierdziłem że…nikogo z tych graczy nie znam. Trochę dało mi to do myślenia, aczkolwiek niezmiernie miło jest, gdy ktoś jeszcze mnie zagaduje i pyta o POL-Team, pyta czy ja to naprawdę ja – to znaczy, że nie jest jeszcze tak źle, to znaczy, że ktoś jeszcze pamięta.
even_ope: Wyprzedziłeś moje pytanie, czy zagrasz w SC2 :> Rozumiem, że tak
Matrox: Na pewno kupię, zobaczę, poddam krytyce
A czy dostanę się do POL-Teamu to już inna historia
even_ope: W obecnych czasach gdy wszyscy graję takie same buildy a RTS zmienił się w grę zręcznościową masz jakieś „old school” rady dla młodszych graczy?
Matrox: Rzeczywiście, SC po 10 latach to już gra zręcznościowa. A to są jeszcze w SC jacyś młodsi gracze?
even_ope: Oj tak, słyszałeś np. o Manie 16 latek (coś ci to przypomina?), który obecnie jest czołowym europejskim Protosem
Młodzi gracze ciągle się pojawiają, ale niestety już nie tak często jak kiedyś.
Matrox: Nie orientuję się już w scenie SC, aczkolwiek jest to zaskakujące, bo wydaje się, że gra ta powoli jest na wymarciu (bynajmniej w takim sensie, że odchodzą od niej starsi gracze). Samo już zdanie “Protoss w czołówce” brzmi orientalnie
Może w SC2 Prot będzie silniejszy, na co osobiście mocno liczę
even_ope: Ahaha w tej chwili pewnie pól sceny Cię wyklnie, bo obecnie większość uważa, że Protoss jest nie dość ze najłatwiejszą to i najsilniejszą rasą w SC
Matrox: Na pewno nie na wyższym poziomie. To rasa w stylu easy to start, hard to master, co potwierdzają zresztą wyniki najważniejszych turniejów (także tych pro).
even_ope: Niecierpliwie czekam na reakcje Zergow i Terranow
Ok Słuchaj – chciałbyś coś dodać od siebie na koniec?
Matrox: Może tylko tyle, że pozdrawiam starszych fanów SC i do zobaczenia w SC2, kto wie, być może znów w POL-Teamie
even_ope: Dzięki za wywiad jako fan odwzajemniam pozdrowienia!
Matrox: Cześć.

No to czekać na wypowiedź Wolfa odnośnie tego tossa
jak myślicie – w sc2 większość POL-Teamu SC2 to będzie świeża krew, czyli gracze 15-16 lat, czy „starzy” wyjadacze z SC1? I nie wiem jak wyglądała scena wcześniej, ale skoro „teraz wymiera”, to naprawdę musiała tętnić życiem – nie przymierzając jak zainfekowana przez zergów w 100% sporej wielkości planeta ;P
faktycznie nie jest juz tak jak kiedys ludzi tez gra juz malutko no ale teraz jest terranTv a kiedys nie było ^_^